CMENTARZ W KSIĄŻU WIELKIM





Kaplica grobowa rodziny Hallerów, właścicieli Mianocic.

Hallerowie de Hallenburg z Mianocic

Józef Antoni Haller

Hallerowie – jak głoszą przekazy rodzinne - wywodzą się z Frankonii, gdzie w miasteczku Rothenburg ob der Tauber w 1467 roku urodził sięnajstarszy znany przedstawiciel rodu, Johann (Jan) Haller.1)
Wiadomo, że w 1482 roku zapisał się na Akademię Krakowską, jednak prawdziwe sukcesyosiągnął jako kupiec - zajmował się handlem winem, miedzią węgierską oraz drukarstwem. Pracował też na rzecz Krakowa jako ławnik i rajca miejski. Jan uznawany jest za ojca polskiego drukarstwa.
W II połowie XVIII wieku Hallerowie wiedli prym wśród krakowskich kupców.
Najwybitniejszym i najbogatszym z nich był Józef Antoni (sportretowany w 1759 r.), posiadający dwa sklepy w Sukiennicach, dwa domy w samym centrum Krakowa oraz skład towarów korzennych na Kazimierzu. Józef Antoni ożenił się z córką krakowskich patrycjuszy, Marcjanną Laskiewicz.
Jeden z ich synów, Marcin Alojzy w 1795 roku kupił Polankę, Facimiech, Gołuchowice, Grabie, Krzęcin, Trzebol, Wielkie Drogi oraz kilka innych majątków. W tym samym roku za zasługi otrzymał od Cesarza Franciszka II tytuł szlachecki z przydomkiem de Hallenburg. W 1797 roku szlachectwo zostało rozszerzone na całą rodzinę. Marcin Alojzy ożenił się z Petronelą Bartsch, córką Józefa, wielokrotnego prezydenta Krakowa i Joanny de Chedeville, z którą miał syna Józefa, prawnika i polityka.
Marcin Alojzy Haller zmarł w 1833 roku i został pochowany na cmentarzu w Krzęcinie.
Józef i Elżbieta z Gorczyńskich Hallerowie. Zbiory Cezarego Michała Halera de Hallenburg.
Józef Haller (1783-1850), syn Marcina, był senatorem, a następnie prezesem Senatu Wolnego Miasta Krakowa Rzeczypospolitej Krakowskiej, realizował wówczas wiele inwestycji dla dobra miasta i jego mieszkańców.  Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, był wszechstronnie uzdolniony, znał pięć języków obcych. Wraz ze swym przyjacielem Antonim Szasterem udał się w podróż po Europie, którą w dużej części odbył pieszo, by lepiej poznać zwiedzane kraje.

W związku z tym, że córki Marcina Alojzego wyszły za mąż za kawalerów niższego stanu - pomimo sprzeciwu rodziców (Maria wyszła za Antoniego Gunthera, natomiast Karolina za Wojciecha Olearskiego) - cały rodzinny majątek przypadł Józefowi. Około 1814 roku dobrowolnie podzielił się nimz siostrami: Maria otrzymała Facimiech i Krzęcin, natomiast Karolina Wielkie Drogi z Trzebowlem. Józef zatrzymał dla siebie Polankę, główną siedzibę rodową, gdzie osiadł po rezygnacji z funkcji Prezesa Senatu i poświęcił się pracy społecznej oraz dobroczynnej.

Swą przyszłą żonę Elżbietę Gorczyńską poznał w Brzeźnicy. Była wtedy zaręczona z Janem Kantym Brandysem, dzierżawcą Kalwarii Zebrzydowskiej. Oświadczył się matce, a ta zadecydowała o losie nieprzychylnej mu Elżbiety – ślub odbył się w 1822 roku.

Hallerowie byli spowinowaceni z Girtlerami, toteż wspomniał o nich w swych pamiętnikach Kazimierz Girtler, mieszkający w młodości z rodziną w domu Józefa. W wyniku osobistych, niefortunnych kontaktów z kuzynem w czasach, gdy był już dzierżawcą Krzesławic, wspomnienia dotyczące Hallerów generalnie nacechowane są niechęcią, jednak dostarczają pewnych informacji o rodzinie. Senator Józef Haller kierujący Wydziałem Dochodów przysłał mu do Krzesławic kontrolę skarbową i kazał opieczętować gorzelnię. Kontrola ta będąca wynikiem jakiegoś donosu nie stwierdziła nieprawidłowości, pozostawiła jednak ślad w postaci uszczypliwego wpisu w pamiętniku: ” Dobry senator, kuzyn, potknął się, a choć się nie stłukł, ale się zarumienił”.

Kolejny kontakt Girtlera z Hallerem miał miejsce w 1836 roku, gdy to przeprowadzano akcję wydalania z Krakowa i okręgu wszystkich uchodźców z Królestwa Polskiego, którzy nie mieli stosownych paszportów lub zezwoleń na pobyt, a którzy brali udział w „Rewolucyi”. Haller odmówił wtedy Girtlerowi wyjednania dla kilku Polaków uzyskania zezwoleń na pozostanie w Rzeczypospolitej Krakowskiej. Girtler wspomina jednak, że Józef dbał o stan dróg, zainicjował budowę szpitala św. Łazarza i stałego mostu na Podgórze, a także zarządził wybicie srebrnej monety Rzeczypospolitej Krakowskiej.

Józef Haller de Hallenburg zmarł w Krakowie w 1850 roku, pochowano go w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Rakowickim.

Dzieci Józefa i Elżbiety z Gorczyńskich:
  • • Cezary Emil (1822-1915), właściciel Mianocic na ziemi miechowskiej, żona Julia z Helclów (1827*-1893),
  • • Edmund (1826-1854), pruski oficer, w 1848 roku odszedł z armii, podobnie jak inni Polacy w wojsku pruskim, gdy tłumiono tzw. powstanie poznańskie; jego ojciec nie zaakceptował tego kroku co stało się między innymi powodem załamania syna i samobójczej śmierci,
  • • Henryk (1830-1888), właściciel Jurczyc koło Skawiny, żona Olga Tretter, uczestnik powstania styczniowego, ojciec ośmiorga dzieci, w tym generała Józefa Hallera, twórcy Błękitnej Armii, majora artylerii Karola Hallera i majora Cezarego Hallera zabitego w 1919 roku przez Czechów pod Skoczowem, • Władysław (1834-1879), właściciel Polanki Haller, położonej także koło Skawiny, żona Lucyna Urbańska; ich synem był gen. Stanisław Haller zamordowany przez Rosjan w Charkowie w 1940 roku,
  • • Helena (1836-1856).* według B. Wernichowskiej Julia była starsza o 7 lat od Cezarego – jednak nie znajduje to potwierdzenia w jej akcie urodzenia oraz ślubu.

Cezary Emil Haller de Hallenburg urodził się w Krakowie, gdzie ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie agronomię na Uczelni Rolno-Leśnej w Hohenheim. Uczestniczył czynnie w działaniach powstańczych 1846 (więziony potem w Koźlu i Raciborzu) i 1848 roku (swym postępowaniem uratował wtedy Kraków przed bombardowaniem).

W 1850 roku ożenił się z uchodzącą za najpiękniejszą pannę w Krakowie, Julią Helcel von Sternstein, siostrą Ludwika – bankiera, fundatora domu opieki dla ponad pięciuset osób, wiceprezydenta Krakowa. Zamożna rodzina Helclów była wielce zasłużona dla miasta Krakowa. Podczas podróży poślubnej na krótko został aresztowany w Dreźnie, w związku z ucieczką z więzienia raciborskiego. Po powrocie osiadł w dobrach Mianocice w Królestwie Polskim, które w posagu otrzymała jego żona Julia. Wspólnie z nią założył ochronkę i szpitalik, a do ich prowadzenia zaangażował siostry felicjanki, prowadził także działalność charytatywną i społeczną. W spadku po zmarłym ojcu wraz z bratem Henrykiem w 1856 roku otrzymał Hotel Saski, który po pewnym czasie zaczął przynosić duże dochody.

W czasie powstania 1863 roku wszedł do Komitetu Obywatelskiego w Krakowie jako naczelnik Działu Skarbowego mającego na celu wsparcie finansowe polskich oddziałów w królestwie.  W hotelu zorganizował szpital powstańczy; tym okresie także w Mianocicach – jak relacjonowały zakonnice – udzielano pomocy powstańcom i leczono rannych.

W czasie powstania kilkakrotnie spotykał się z gen. Marianem Langiewiczem, w tym także we wsi Antolka koło Mianocic należącej do jego dóbr. Dostarczył wówczas powstańcom duże ilości żywności i furażu dla koni. Ostrzegł  Langiewicza przed obywatelem angielskim Funkensztejnem, który dostarczał Polakom informacje o ruchach wojsk rosyjskich (potem okazało się, że był rosyjskim szpiegiem).

Za zorganizowanie pomocy finansowej dla oddziałów powstańczych, w 1864 roku Cezary został aresztowany i skazany na 8 lat twierdzy w Ołomuńcu, skąd na mocy amnestii został zwolniony dwa lata później. Przeniósł się następnie do Lwowa, gdzie został posłem do Sejmu Galicyjskiego. W 1874 roku wrócił na stałe do Mianocic, poświęcając się sprawom gospodarczym.

W 1883 roku Cezary ogłosił swe wspomnienia w Przeglądzie Polskim; mniej więcej w tym samym czasie przygotował informację o historii Mianocic dla Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich. Kazimierz Girtler napisał o nim: „Cezar Haller to sama zacność, bolesne mi to, co napisałem o jego ojcu, bo on maże do szczętu dziadowskie i ojcowskie usposobienie. Żona jego wielkich cnót niewiasta.” Cezary zmarł w 1915 roku w Mianocicach mając 93 lata, pochowano go obok żony we wzniesionej przez nich kaplicy-mauzoleum w Książu Wielkim. Cezary i Julia prowadzili bogate w wydarzenia, piękne i pełne poświęceń życie, którego nie sposób opisać w tym krótkim opracowaniu. 

Cezary Emil Haller de Hallenburg z żoną (siedzi) i ...


Dzieci Cezarego i Julii z Helclów:
  • • Kazimierz (1851-1875),
  • • Józef Antoni Juliusz (1853-1923),
  • • Stanisław (1856-1857),
  • • Maria Elżbieta (1858-1859)
  • • Jan (1861-1861),
  • • Elżbieta (ok.1866-1869).

Józef Antoni Juliusz, syn Cezarego Hallera, wychowywany był w duchu patriotyzmu i przywiązania do polskości. Już jako 10-letni chłopiec w życzeniach imieninowych kierowanych do matki pisał, by doczekała się polskiego króla na tronie oraz „aby się Mama doczekała tego roku, w którym będziemy mogli iść do wojska polskiego, a nie do austriackiego lub rosyjskiego”.

Józef w lipcu 1879 roku zaręczył się w Frohnleiten w Styrii z Celiną Borzęcką h. Półkozic (1857-1914), w obecności swojej rodziny i rodziny narzeczonej. Ślub miał miejsce w listopadzie tego samego roku w kościele wizytek w Warszawie.
Po ślubie małżonkowie udali się do Częstochowy, a następnie do majątku Hallerów w Giebułtowie koło Książa Wielkiego, gdzie zamieszkali.

W Mianocicach bywał wtedy mały Józef Haller z Jurczyc, bratanek Cezarego Hallera, przyszły twórca Błękitnej Armii. Konie z powozem po krewnych z Jurczyc, do komory celnej w Michałowicach wysyłane były właśnie z Giebułtowa.

Celina, żona Józefa, była córką Józefa i Celiny z Chludzińskich Borzęckich. Celina z Chludzińskich Borzęcka po śmierci swego męża założyła Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa zostając jednocześnie jego przełożoną; w 2007 roku Papież Benedykt XVI wyniósł ją na ołtarze. W trudnych latach poprzedzających budowę klasztoru w Kętach oraz w trakcie samej budowy matka Celina była wspierana przez Józefa Hallera. 
Celina Borzęcka, córka bł. Celiny w czasach młodości i Józef Antoni Juliusz Haller de Hallenburg. Fotografie ze zbiorów Marii Barbary Haller de Hallenburg - Illg.


Między 1883 a 1886 rokiem Hallerowie przenieśli się na kilka lat do Obrembszczyzny, rodzinnego majątku żony Józefa, Celiny z Borzęckich.

We wrześniu 1894 roku w świeżo poświęconej kaplicy klasztornej zmartwychwstanek przystąpiły do I Komunii Świętej dwie wnuczki matki przełożonej: Maria i Celina Hallerówny. W tej samej kaplicy w 1901 roku odbył się ślub córki Józefa – Celiny, z Witoldem Morawskim.
O Józefie wiadomo stosunkowo niewiele, rodowy majątek Mianocice przejął dopiero w 1895 roku. Pozostał w przekazach najbliższych jako dobry człowiek - jak napisała o nim Ewa Haller de Hallenburg - „Józef Haller zapisał się swoim życiem i zasługami jako żarliwy działacz społeczny i filantropijny. Jako wielki patriota i szlachetny człowiek szanowany przez miejscową społeczność i pracowników.” Zmarł w 1923 roku, pochowano go w rodzinnej kaplicy w Książu Wielkim. Jego żona Celina zmarła w Obrembszczyźnie w 1914 roku, tam też została pochowana w grobowej kaplicy Borzęckich.

Dzieci Józefa i Celiny Hallerów:
  • • Maria*, ur. 1881 w Giebułtowie, mąż Witold Oskierka,
  • • Celina, ur. 1882 w Giebułtowie, mąż Witold Morawski,
  • • Józef, ur. 1888 żona Helena z Oskierków, primo voto Gutowska,
  • • Helena, ur. ok. 1892, mąż Karol Dunin.
* Rostworowski opisywał ją jako Stanislawę.



W 1916 i 1917 roku w lokalnych publikacjach omyłkowo odnotowano, że właścicielem majątku obejmującego Mianocice, Małoszów oraz Brzeziny o łącznej powierzchni 2270 morgów był Witold Morawski (1867-1936); omyłka wynikła z faktu, iż Witold jako zarządca dóbr mianocickich ożenił się z Celiną Haller de Hallenburg.
W 1917 roku Celina z Hallerów i Witold Morawscy otrzymali w spadku po Trzebińskich majątek Miławczyce i tam zamieszkali.

Kolejnym właścicielem Mianocic był Józef Marian Franciszek Haller, syn Józefa i Celiny z Borzęckich, absolwent studiów rolniczych na Uniwesytecie Jagiellońskim w Krakowie. Pod koniec I wojny światowej walczył na Kresach w osławionym ochotniczym oddziale kawalerii rotmistrza Feliksa Jaworskiego broniąc polskie dwory przed Rosjanami i Ukraińcami, następnie podczas wojny polsko-bolszewickiej brał udział w obronie Warszawy.
W swoich dobrach Józef zorganizował system stałej opieki medycznej dla pracowników i ich rodzin.

Józef ożenił się z Heleną Oskierka h. Murdelio, córką Ludomira i Pauliny z Piłsudskich. W 1922 roku urodził im się jedyny syn Cezary Józef. W ich czasach dwór mianocicki był jednym z najbardziej znanych tzw. otwartych domów, gdzie odbywały się spotkania towarzyskie, nie tylko okolicznego ziemiaństwa. Mieczysław B. Markowski pisząc o ziemianach z kieleckiego wspomniał, że u państwa Hallerów chętnie spędzano czas, uprawiając także sporty – tenis i jeździectwo – do czego należy dodać jeszcze i łowiectwo. Helena Haller sama brała udział w konkursach konia wierzchowego, polowaniach i rajdach samochodowych. Po przedwczesnej śmierci męża w 1934 roku przejęła obowiązki związane z zarządzaniem majątkiem.

Rodzinne powiązania przyczyniły się do tego, że generał Józef Haller bywał w Mianocicach w swym błękitnym mundurze z okazji świąt i rocznic patriotycznych. Pisała o tym pani Ewa Haller - „Były wtedy ogólne uroczystości, były chóry, deklamacje, żywe obrazy, przemówienia i nabożeństwo w kaplicy pałacowej”. Gdy w sierpniu 1932 roku obchodzono w Mianocicach rocznicę bitwy warszawskiej, 10 letni Cezary Haller deklamował wiersz Makuszyńskiego „Generale…”. Generał Haller przebywając na emigracji w Anglii utrzymywał kontakty z krewnymi wywodzącymi się z Mianocic aż do swej śmierci w 1960 roku.

W czasie II wojny światowej w dworze Hallerów przebywało około 50 gości, głównie ziemian z Kresów; ukrywały się tu osoby działające w podziemiu oraz Żydzi – między innymi Jan Brzechwa. Brzechwa napisał w Mianocicach wiersz „Janusi za pocałunek”, dedykowany bywającej tam często Janinie Olszewskiej – jak wynika ze wspomnień - krewnej pani domu.

W związku z tym, że Helena Haller nie chciała podpisać niemieckiej listy narodowościowej (tzw. volkslisty), groziła jej utrata majątku. Jedynym wyjściem było zapłacenie Niemcom łapówki w wysokości 500 tysięcy marek. Janina Lis Olszewska wspominała po latach to wydarzenie: „Kiedyś powiedziałam Schindlerowi, że Niemcy chcą przejąć własność mojej cioci, hrabiny Heleny Haller, w Mianocicach koło Miechowa”. Schindler nie odmówił pomocy – pożyczył Helenie Haller pieniądze, a ponadto zakupił u niej konie wierzchowe na których jeździł potem w Krakowie. Prawdopodobnie od tej pory bywał częściej w Mianocicach - wraz z Janiną Olszewską, która pracowała w jego „Emalii”.

Helena Haller oraz jej syn Cezary Józef (1922-1993) byli ostatnimi właścicielami Mianocic. W lutym 1945 roku musieli opuścić rodzinne strony i zamieszkać w Krakowie. Cezary Józef po wojnie działał w strukturach podziemnego Zrzeszenia Wolność i Niezawislość pomagając w przerzutach działaczy antykomunistycznych na Zachód. Po ukończeniu studiów na Politechnice Krakowskiej ożenił się z Ewą Tomicką h. Łodzia (1921-2017), córką Zygmunta i Marii z Mielczarskich. Młodzi małżonkowie dostali nakaz pracy w Bytomiu, gdzie przenieśli się w 1952 roku.

Ewa Janina z Tomickich Haller de Hallendurg urodziła się w Sieborowicach pod Krakowem, gdzie jej ojciec Zygmunt (1875-1946) był zarządcą majątku Bolesława Zakrzeńskiego. Rodzina mieszkała później w poznańskim, lecz na początku II wojny światowej musiała przenieść się na Podlasie, a następnie do Książniczek pod Krakowem.

Ewa Haller była żołnierzem Armii Krajowej - łączniczką, sanitariuszką i szyfrantką. Ukończyła studia na Wydziale Rolniczym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Po wyjeździe na Śląsk pracowała w Bytomiu w pionie kultury wprowadzając szereg nowatorskich inicjatyw. W okresie tworzenia struktur Solidarności została powołana do Komitetu Organizacyjnego NSSZ Solidarność. Kultywowała tradycje rodzinne i patriotyczne zasłużonego dla Polski rodu Hallerów. Była zasłużoną, honorową działaczką organizacji solidarnościowych, żołnierskich, hallerczyków, sokołów, harcerzy, bibliotekarskich i muzealnych; wreszcie matką chrzestną sztandarów jednostek wojskowych. Zmarła w styczniu 2017 roku w Katowicach, została pochowana na cmentarzu parafialnym w Książu Wielkim; w 2018 roku spoczęła w kaplicy Hallerów wzniesionej przez przodków męża w XIX wieku. 

Witold Oskierka, Józef Marian Haller i Bolesław Dobrowolski w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Zbiory Marii Barbary Haller de Hallenburg - Illg.

W krypcie kaplicy Hallerów (po remoncie krypty i ekshumacjach) spoczywają obecnie (2019) wszyscy Hallerowie z Mianocic, między innymi: Cezary Emil z żoną, ich syn Józef Antoni, Józef Marian Franciszek z żoną Heleną z Oskierków oraz Cezary z żoną Ewą z Tomickich.
Ekshumacja Cezarego Józefa, Ewy oraz jej matki Marii Łodzia Tomickiej i Heleny, żony Józefa Mariana, miała miejsce w 2018 r.

Fotografia ze zbiorów Marii Barbary Haller de Hallenburg - Illg.



Oskierkowie h. Murdelio

Wielu Oskierków walczyło w obronie Rzeczypospolitej oraz w powstaniach narodowych, co przypłacili uszczupleniem lub utratą majątków rodowych. Mimo to, jak można przeczytać w herbarzach, zaliczali się do rodów zamożnych - i z takimi rodami się wiązali. Pierwsze wzmianki o tej rodzinie sięgają II połowy XVI wieku. Linia, z której wywodziła się Helena Oskierka, żona Józefa Hallera, siedzibę swą miała w majątku Wodowicze, którego powierzchnia przekraczała 10000 morgów (ponad 5700 hektarów). Jej dziadek Emilian ożenił się z Malwiną z Jeleńskich, ojciec Ludomir natomiast z Pauliną z Piłsudskich.

Do 1917 roku w Wodowiczach istniała piękna rezydencja Oskierków, w której było bogate archiwum, zbiór pamiątek i biblioteka. We dworze, w jadalnym pokoju wisiało kilkanaście portretów rodzinnych, począwszy od Mieleszki Oskierki z Nieczajna, na dziadkach ówczesnych właścicieli kończąc. Ludomir i Paulina Oskierkowie mieli troje dzieci: Witolda, który ożenił się z Marią Haller de Hallenburg, Janinę, która wyszła za Dobrowolskiego oraz Helenę – za Tadeuszem Gutowskim, a po jego śmierci za Józefem Hallerem.

Dzieci Witolda i Marii z Haller de Hallenurg Oskierków: Maria za Bronisławem Mineyko, Anna za Andrzejem Rostworowskim, Zofia za Andrzejem Mecherzyńskim, Celina i Witold.Dzieci Bolesława (1884-1944) i Janiny z Oskierków (1889-1923) Dobrowolskich: Jadwiga za Leonardem Siemieńskim i Irmina.

Helena, po ślubie z Tadeuszem Gutowskim zamieszkała w majątku Piszcz pod Włodawą2) należącym do Gutowskich. Podczas jednej z podróży oboje z mężem zachorowali na hiszpankę, która przyczyniła się do śmierci Tadeusza. Pozostały po nim majątek przypadł Helenie. Były to dobra Ładynka o powierzchni około 630 hektarów, w których same jeziora miały 300 hektarów.

Witold Oskierka był właścicielem majątku Małe Wodowicze (3450 morgów – wydzielonego z Wodowicz). Po zwycięskiej wojnie polsko-bolszewickiej (w której brali udział Józef M. Haller, Witold Oskierka oraz Bronisław Dobrowolski), na mocy traktatu ryskiego Polska utraciła na wschodzie ziemie posiadane przed I rozbiorem. Wodowicze znalazły się w granicach ZSRR, a w 1929 roku utworzono tam kołchoz.... Witold osiedlił się z rodziną z zakupionej resztówce Hawinowicze pod Słonimem; dzierżawił i administrował różnymi majątkami, a także prowadził interesy leśne ze swoim szwagrem Bolesławem Dobrowolskim. Po wkroczeniu Rosjan na polskie ziemie w 1939 roku przejął administrację majątku Hallerów w Mianocicach. W czasie wojny, po wyparciu Rosjan przez Niemców ukrywał w Hawinowiczach polskiego aktora i reżysera Ludwika Sempolińskiego, który był poszukiwany przez Gestapo.

-----------------------------------

Anegdotyczną postacią opisywaną we wspomnieniowej książce Antoniego Kieniewicza był Ludomir Oskierka. Otóż pan Ludomir bardzo lubił konie, lecz jak opowiadano, przez cale życie dobierał czwartego do posiadanego zaprzęgu, i nigdy odpowiedniego nie dobrał. Otoczony był zawsze wianuszkiem Żydów oferujących mu coraz to nowe egzemplarze.
Gdy z wizytą w Wodowiczach zapowiedziała się matka narzeczonej syna, Marii Haller, pan Ludomir był ponoć bardzo niezadowolony. By oszczędzić swój zaprzęg, wysłał po nią powóz i pożyczone od Żydów konie, z żydowskim bałagulszczykiem (woźnicą). „Mówiono, że uskarżała się przed ludźmi, że ten dziwak, wyobraźcie sobie, przysłał po mnie, matkę jego synowej, powóz z Żydem na koźle”.
Ze względu na to, iż dziedziczenie majątku w Wodowiczach mogło się odbywać tylko „po mieczu”, pan Ludomir niecierpliwie oczekiwał na wnuka. Gdy po raz kolejny z rzędu zajechał do Małych Wodowicz i dowiedział się od lokaja, że Witoldowi znów urodziła się córka, nawet nie wysiadł z bryczki. Dopiero piątym dzieckiem Witolda i Marii Oskierków był syn…

Ludomir Oskierka i jego żona Paulina z Piłsudskich. Zbiory Marii Barbary Haller de Hallenburg - Illg.

Janina i Helena Oskierkówny.

Przypisy:
1) Odmienną wersję pochodzenia zasłużonej dla Polski rodziny Hallerów wysunął pan Zbigniew Jabłoński w 1968 roku. Według niego pierwszym przedstawicielem tej linii w Polsce był Józef Antoni Haller, urodzony w 1718 roku, syn Piotra, kowala z Gossensass w Tyrolu. Tenże Józef Antoni ożenił się - wg Z. Jabłońskiego -  z córką krakowskich patrycjuszy, Marcjanną Laskiewicz.
2) Za Rostworowskim, lecz być może Piszcza na Wołyniu, gdzie zachował się do dziś dwór Gutowskich.

Źródła:
Haller de Hallenburg Ewa z Tomickich, Noty biograficzne: Jan Haller (1467-1525), Józef Alojzy Antoni (1718-1785), Marcin Alojzy Haller de Hallenburg (1760-1833), Józef Haller de Hallenburg (1783-1850), Cezary Emil Haller de Hallenburg (1822-1915), Józef Haler de Hallenburg (1853-1923), Józef Haller de Hallenburg (1888-1934).
Dzielska Maria, Cezary Emil Haller – Karta z historii rodu Hallerów.
Girtler Kazimierz, Opowiadania. Pamiętniki z lat 1803 – 1831., Kraków 1971.
Polski Słownik Biograficzny, T. IX – Haller Cezary Emil.
Uruski Seweryn, Rodzina. Herbarz szlachty polskiej.
Mieroszewscy Sobiesław i Stanisław, Wspomnienia lat ubiegłych., Wyd. Literackie 1964.
Kieniewicz Antoni, Nad Prypecią, dawno temu… Wspomnienia zamierzchłej przeszłości., Zakład Narod. im. Ossolińskich 1989.
Rostworowski Andrzej, Ziemia, której już nie zobaczysz. Wspomnienia kresowe.
Ptaśnik Jan, Z dziejów krakowskiego kupiectwa - od XIV do XIX wieku.
Skotnicki Aleksander B., Oskar Schindler w oczach uratowanych przez siebie krakowskich Żydów., Wyd. AA 2007.
Schindler Emilie, Pamiętniki., Wyd. Kobieta 1996.
Lelewel Joachim, Bibliograficznych ksiąg dwoje, Wilno 1823.
Dubaj W., Weber R., Obwód miechowski w okupowanej Polsce 1916 r.
Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, T. VI, s.285 - "Mianocice".
Weber R., Powiat Miechowski w Polsce w roku 1917.
Pawlikowski Michał K., Wojna i sezon, Wileńskie Wydawnictwo „Czas”.
Wernichowska Bogna., Opowieści z pierścionkiem i welonem, Arcana 2016.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wodowicze, dostęp 31.03.2018.
Rączka Ewa, Hallerowie, dostęp 31.03.2018 na stronie: http://zsuisjaslo.nets.pl/strona/dokumenty/download/haller.pdf
www.sejm-wielki.pl – Hallerowie, Oskierkowie, dostęp 16.04.2018 r. 

 

 

 

 

Groby Zdziechowskich i Uniechowskich.

 

 

Grób Fortunata Zdziechowskiego h. Rawicz, właściciela Rzędowic i Klonowa.



ŚP

FORTUNAT

ZDZIECHOWSKI

UR.D. 1/II 1868 R.

ZASNĄŁ W PANU D.23/XI 1932 R.

______________


WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE

 

 

 


Grób Antoniego Uniechowskiego h. Ostoja, absolwenta Politechniki w Rydze, właściciela majątku  Rusinowicze (obecnie na Białorusi). Antoni Uniechowski był bratem Janiny Zdziechowskiej.




ŚP

JANUSZ RADOGOST UNIECHOWSKI

UR. W RUSINOWICZACH 1 LUTEGO 1870 R.

ZASNĄŁ W PANU 5 GRUDNIA 1924 R.

POKÓJ JEGO CIENIOM

PRZEZ TĘ CIERNISTĄ DROGĘ KTÓRĄ GO PRO-

WADZIŁEŚ O BOŻE RACZ MU DAĆ PANIE

WIECZNE SZCZĘŚCIE

___________


BŁAGAM O MODLITWĘ ZA JEGO DUSZĘ

 

 


 

Grób Janiny Zdziechowskiej.





ŚP

JANINA

Z RADOGOST UNIECHOWSKICH

FORTUNATOWA

ZDZIECHOWSKA

UR. 10-IX-1873

ZASNĘŁA W PANU 12-X-1929

ŚWIEĆ PANIE JEJ CICHEJ DUSZY

 

 

 



Grób Edwarda Zdziechowskiego, syna Janiny i Fortunata Zdziechowskich.

Edward Zdziechowski został zastrzelony podczas powrotu z polowania.





ŚP

EDWARD

ZDZIECHOWSKI

MAJĄC LAT 22

ZAMORDOWANY 22-V-1918


O JEZU MÓJ MIŁOSIERDZIA

 



Grób Antoniego Naruszewicza z Rzędowic.


CMENTARZ W KSIĄŻU MAŁYM

 

 

 

 

Grób powstańców zabitych 15 marca 1863 roku w Giebułtowie:

 

1) Seweryn Mieszkowski, jak głosi napis - właściciel majątku Charsznica. Jednak w akcie zgonu zapisano: "Seweryn Mieszkowski, kawaler, dzierżawca dóbr Chwałowic w Powiecie Stopnickim, tamże zamieszkały, lat dwadzieścia siedem liczący, urodzony w mieście Kielcach z Wojciecha i niegdy z Anastazji z Iżyckich małżonków". Tak więc informacja o Charsznicy może być pomyłką.

2) Oswald Artwiński, absolwent prawa na UJ, syn dzierżawcy Żukowa i Skrzyszowic,

3) Napoleon Wieczorkowski, zarządca majątku w Giebułtowie.

 

W aktach zgonów wszystkich trzech zapisano, że zmarli 15 marca 1863 roku o godzinie dziewiątej rano.

 

 

 

 

Grób Castellati Dzianottów, właścicieli Giebułtowa i Ropocic.



















Rodzina Gianotti de Castellati przybyła z Włoch do Polski w końcu XVI wieku i szybko się zasymilowała. Dzianottowie znani byli w Warszawie jako bogata rodzina kupiecka. W XVII wieku należą do nich kamienice na Rynku Starego Miasta "Pod Fortuną" i "Pod Murzynkiem". Polskie szlachectwo otrzymali w 1662 r.

Jedna z gałęzi Dzianottów osiadła w Olszanie koło Nowego Sącza, gdzie prawdopodobnie urodził się Stanisław Dzianott, syn Józefa i jego drugiej żony, Ludwiki z Głębockich. Stanisław, ożeniony z Anielą Marią ze Śmiałowskich, wszedł w posiadanie majątków Giebułtów i Ropocice. 

Synowie Stanisława i Anieli:

- Zygmunt,

- Kazimierz,

- Tadeusz.

 


 

Dzianott Kazimierz Fortunat Józef (1.06.1883-30.10.1956) współwłaściciel majątku Giebułtów, pow. miechowski i Ropocice pow. włoszczowski, rolnik, syn Stanisława (1858-22.11.1918) i Anieli ze Śmiałowskich (1861-26.04.1934).

Zygmunt Stanisław (1881-16.12.1939), gospodarujący w majątku Ropocice, został śmiertelnie ranny podczas napadu na dwór w grudniu 1939 roku. Tadeusz Ignacy (1891-1909), zmarł w Giebułtowie mając 18 lat.

 

Kazimierz Dzianott  po zdaniu matury w Krakowie ukończył Akademię Rolniczą w Dublanach. Po studiach gospodarował w Giebułtowie.  Majątek Giebułtów liczył 585 ha ziemi ornej, 58 ha łąk, 87 ha lasów i 12 ha pięknego starego parku.  Kazimierz Dzianott był cenionym i aktywnym członkiem Związku Hodowców Szlachetnego Konia Półkrwi. W latach 30 był wójtem gminy Książ Wielki.

Po powstaniu Warszawskim w Giebułtowie schroniło się około 40 osób. Od Świąt Bożego Narodzenia do 14.01.1945 roku stacjonowała w Giebułtowie i okolicy Brygada Świętokrzyska NSZ.

Po zajęciu majątku przez komunistów Kazimierz Dzianott wraz z przyszłą żoną, malarką, Janiną z Dorantów (1902-1990) znalazł schronienie w domu dr Danysz w Książu Wielkim, jednak w krótkim czasie zmuszony został do opuszczenia powiatu miechowskiego. Przeniósł się do Krakowa, a następnie do Sopotu.

Kazimierz Dzianott zmarł  w Sopocie w 1956 roku, pochowany w rodzinnym grobie w Książu Małym. Koszty związane z pogrzebem pokryło miejscowe społeczeństwo - licznie na pogrzebie zgromadzone.

Z rodziną Dzianottów spokrewniony był pamiętnikarz Kazimierz Girtler, siłą rzeczy musiał więc o niej napisać w swych pamiętnikach. "Gdy podupadła za Sasów, z biedy jęła się handlu i musiała być ciężko od losu prześladowaną, kiedy mimo szlachectwa chwyciła się łokcia, ale wiodło jej się dobrze.... Pamiętam jeszcze starą Dzianottową, matkę Onufrego [...], Onufry  zaś miły i przystojny - ale słabych zdolności i wykształcenia - człowiek, prawie kupiec, miał własną kamienicę,[...] także dom bardzo ładny. Tam miał handel bławatny, zamożny, najpierwszy w tamtym czasie w Krakowie, i pewnie nigdzie tyle by pięknych, bogatych gustem i wyrobem nie był znalazł materii, ile ich tam leżało; przy tym co tylko elegancki świat zapotrzebować mógł, tego na pewne tam dostał. Gdy rząd austriacki sprzedawał w Galicji królewszczyzny, Onufry Dzianott kupił od rządu dobra Olszanę w sądeckim cyrkule, położone parę mil od Sącza".

Girtler pisał także o Józefie, synu Onufrego: " Z Józefem chowaliśmy się razem, razem do szkoły chodzili"  oraz "[...] we wrześniu (1842) przyjechał do nas Józef Dzianott z Olszany, mój brat cioteczny, a niedawno co powtórnym ślubem ożeniony z Ludwiką Głębocką z Łukowicy, cioteczną siostrą mej żony, a tak między nami podwójne zaszło powinowactwo".

Józef był dziadkiem, a Onufry pradziadkiem Kazimierza Dzianotta, ostatniego właściciela majątku Giebułtów.






Kazimierz Dzianott, ostatni właściciel Giebułtowa.

Autor: Janina Dzianott z Dorantów








Janina Dzianott z Dorantów - autoportret.

 

 

 

Grób w którym pochowano Natalija Józefa Hochbauma, właściciela Strojnowa w par. Pierzchnica.


Informacja nadesłana przez pana Macieja z Bydgoszczy, praprawnuka Natalija Hochbauma:

Natalij Hochbaum zm. w 1911 r. syn Adama (pisany też Natal, Natalji, Natalis). Na nagrobku jest wersja żeńska spoczywającej osoby. Musiała więc lata temu zajść sytuacja zniekształcenia imienia i powstania błędów na tablicy nagrobnej. Natalij Hochbaum był synem Adama, który jako Niemiec trafił z armią Napoleona w 1812 r. pod Rygę, ranny pod Wilnem został przywieziony do W-wy i pozostał w Polsce (-wg. pamiętników syna Natalego - Leona) i Joanny Żarnowieckiej. Po śmierci matki macochą Natalego w 1858 r. została Antonina Stefańska z Gagatnickich h. Pniejnia. Natali był uczestnikiem powstania styczniowego, za co był więziony (pamiętniki jego syna Leona). Był zarządcą wielu majątków w okolicy. Mieszkał w Rembieszycach, Motkowicach, Strojnowie-Moczydłach. Z żoną Emilią Kiesiewicz miał liczne potomstwo. Między innymi, prócz s.Leona-"Pamiętniki znad Nidy 1884-1920" i mojego pradziadka Leopolda żonatego z Heleną Borowiecką h. Ogończyk, również Michalina Isaakowa z domu Hochbaum była jego córką (podróżniczka i autorka książki "Polka w puszczach Parany".

 

Grobowiec rodziny Kośmińskich, właścicieli Książa Małego i Trzonowa.


Pozostałości po grobowcu Koś-mińskich (2017). 













Portrety (miniatury) Konstantego Kośmińskiego i jego żony Marii z Kalinkowskich autorstwa ASL Postawki.
Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego nr 2/1965.


Wśród grobów cmentarza parafialnego w Książu Małym wyróżniał sie do niedawna wielkością grób rodziny Kośmińskich. W kościele parafialnym znajdują się epitafia poświęcone Konstantemu Kośmińskiemu (1815-1904), jego żonie Marii z Kalinkowskich Kośmińskiej, zmarłej w 1903 roku oraz Felicji z Borkowskich Kośmińskiej, żony Juliana Kośmińskiego. Będąc wiosną 2017 roku na małoksiąskim cmentarzu  zastałem w miejscu grobowca Kośmińskich stertę gruzu. Ktoś się pewnie będzie "budował"...

Konstanty Ignacy Andrzej Kośmiński był synem Onufrego i Anieli z Gaszyńskich, urodził się około 1815 roku w miejscowości Jangrot koło Trzyciąża. Onufry i Aniela mieli jeszcze prawdopodobnie czworo dzieci: Eustachego i Juliana Kacpra urodzonych około 1820 roku, z których Eustachy zmarł w Wojkowicach Kościelnych w wieku 9 lat, natomiast Julian Kacper urodzony w Krakowie zmarł w Warszawie w 1874 roku.  W 1823 w Wojkowicach Kościelnych urodziła się ich córka Seweryna  oraz w 1824 syn Józef Kalasanty Izajasz Alojzy.
W 1838 roku Gazeta Warszawska podała, że "na mocy decyzji Rady Stanu Królestwa Polskiego [...] uznanemi zostali za szlachtę dziedziczną, która nabyła tego stanu przed ogłoszeniem prawa, PP. [...] Kosmiński Onufry Mikołaj dwóch imion h. Lubicz".

Nie wiadomo kiedy Onufry Kośmiński stał się właścicielem Wilczkowic w parafii Więcławice. Na 3 lata przed śmiercią wykonał jeszcze remont dworu. Zmarł w Wilczkowicach 26 maja 1848 roku w wieku 69 lat, pozostawiając po sobie żonę Anielę. Pochowano go na cmentarzu w Więcławicach, gdzie jeszcze na początku XX wieku można było odnaleźć jego grób. Znajdował się on na ogrodzonym terenie - wraz z grobem ks. Juliana Wędrychowskiego (w 2017 roku odnalazłem ołtarz usutuowany na ich grobach). Jego żona Aniela Kośmińska z Gaszyńskich "niegdyś dziedziczka wsi Wilczkowice" zmarła 20 września 1861 roku w wieku 75 lat i prawdopodobnie pochowana została przy mężu.
Aniela była córką Michała Gaszyńskiego h. Jastrzębiec i Teresy Lenarskiej h. Ślepowron. Jej ojciec w II połowie XVIII wieku utrzymywał się dzierżąwiąc majątki ziemskie; zapewne dorobił się własnego majątku na krótko przed śmiercią. Podczas spisu z lat 1790-1792 Teresa Gaszyńska opisana jest jako właścicielka Niegardowa,  wdowa po mieczniku - wraz z nią spisano jej ośmioro dzieci. W 1808 roku była właścicielką Prus w parafii Luborzyca, gdzie zmarła w 1828 roku. 

Maria z Kalinkowskich Kośmińska była córką Józefa i Salomei z Sikorskich. Józef Kalinkowski był kapitanem grenadierów w okresie Księstwa Warszawskiego, brał udział w bitwie narodów pod Lipskiem gdzie został ranny w nogę. Odznaczony orderem Virtuti Militari. Urodzony w Wojciechowie, dziedzic dóbr Probołowice, gdzie zmarł w 1855 roku. Siostrą Marii Kośmińskiej była Felicja, która wyszła za mąż za Józefa Fritscha, prawnika, syna dziedzica dóbr Cieszkowy. Sąsiadem i projektantem dworu Fritschów był ASL Postawka, znany malarz miniaturzysta, stąd też powstało kilka portretów zarówno rodziny Kalinkowskich jak też Kośmińskich - tych drugich prezentowanych w niniejszym opracowaniu.

Wracając do początku - Konstanty i jego żona Maria z Kalinkowskich Kośmińscy osiedli w Książu Małym między 1845 a 1848 rokiem. Mieli troje dzieci: Juliana, urodzonego około 1841 roku w Probołowicach, Bolesława Pawła urodzonego około 1845 roku we wsi Wola i córkę Bronisławę Marię urodzoną w 1848 roku w Książu Małym.
W 1858 roku Konstanty wymieniony jest jako członek czynny Towarzystwa Rolniczego w Królestwie Polskim. W sierpniu tego roku w jego majątku odbył się zjazd okolicznych ziemian, w którym uczestniczył także Kazimierz Girtler wraz z synem Edwardem. Na spotkaniu dyskutowano sprawę powstania lokalnych stowarzyszeń bankowych w których ziemianie mogliby w razie potrzeby pożyczać niewielkie sumy, bez konieczności zapożyczania się u Żydów. Girtler przedstawił ponadto projekt o wzajemnej pomocy na wypadek pożaru, przeciw któremu wystąpił Feliks Ciszewski. Girtler napisał potem o nim, że jest to "człowiek-dorobkiewicz na Wielkanocy, Buku, Chobędzy, Kamienicy i Makowie pan dostatni".
Z upływem czasu Konstanty Kosmiński uposażył swoje dzieci w ten sposób, że Julian objął Książ Mały (wcześniej czasowo Trzonów), Bolesław po Julianie Trzonów, a sam gospodarował w Boczkowicach. Świadczą o tym odnalezione zapisy w księgach parafialnych.
W 1866 roku w akcie ślubu Juliana i Felicji, córki Franciszka Ksawerego Borkowskiego i Izabelli z Prausów, właścicieli dóbr Skorczów odnotowano, że pan młody był  dziedzicem dóbr Trzonów, natomiast Felicja   mieszkała przy rodzicach.
Trzonów został oddzielony od dóbr Książ Mały w 1869 roku, w dwa lata po ślubie Bolesława Kośmińskiego z Julią Frolich, córką dziedziców Januszowic. Prawdopodobnie to w tym czasie Bolesław otrzymał Trzonów, a Julian Książ Mały.
W akcie chrztu Marianny Julii Heleny, córki Bolesława (z 1870 roku) zapisano, że jej ojciec był wlaścicielem dóbr Trzonów, jego brat Konstanty dóbr Boczkowice, natomiast dziadek Konstanty dóbr Książ Mały.















Dzieci Konstantego i Marii Kośmińskich: Julian, Bronisława i Bolesław.
Miniatura portretowa autorstwa ASL Postawki.
Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego nr 2/1965.

W 1895 roku Klementyna Kośmińska, córka Juliana i Felicji, wychodzi za mąż za Juliusza Ślaskiego (Slaskiego), dzierżawcę dóbr Romanów, syna Juliusza i Julianny, właścicieli dóbr Broniszów.
W 1904 roku syn Bolesława i Julii, Stanisław Kośmiński żeni się z Honoratą Szczepanowską, córką Tomasza i Emilii z Leszczyńskich, właścicieli Podolan, Hajnowic i Solnego. Małżeństwo Stanisława i Honoraty  zostało unieważnione w 1907 roku.
Niestety, nie znam losów Bronisławy Marii urodzonej w 1848 roku, córki Konstantego i Marii Kośmińskich.

Miejsce pochówku Onufrego Kośmińskiego oraz  ks. Juliana Wędrychowskiego na terenie cmentarza parafialnego w Więcławicach. Oba groby znajdowały się pierwotnie w jednym ogrodzeniu, po którym pozostały tylko małe fragmenty wystające z ziemi.(2017)
W czasach współczesnych powstał tu ołtarz w którym podstawę mensy stanowi blok kamienny z grobu Kośmińskiego. Widnieje na nim ledwie widoczny napis:

D.O.M.
ś.p. Onufremu Lubicz
 Kośmińskiemu
Dziedzicowi Dóbr Wilcz-
kowice zmarłemu D. 26
 maja 1848 R. przeży-
wszy lat 69. Wdzięczne
dzieci postawieły.

CMENTARZ WOJENNY
W KSIĄŻU WIELKIM

Cmentarz wojenny w Książu Wielkim z I wojny światowej. W głębi kwatera z II wojny światowej..

Tablica na kwaterach z I wojny światowej.

Kwatery poległych w I i II wojnie światowej znajdują się przy ogrodzeniu, w zachodniej części cmentarza parafialnego.

Pogrzebani żołnierze (wg. J. Pałosza):

Armia austro-węgierska:
  1. Kreiczi Franz,
  2. Krejel Franz,
  3. Lanoc Josef,
  4. Pastor Johann,
  5. Sykora Franz,
  6. Szaba Janos,
  7. Szabo Johann.

Armia rosyjska:
  1. Tokariew Afanazi.



Poniżej zamieszczono wykaz żołnierzy niemieckich poległych koło Książa Wielkiego w czasie I wojny światowej. Zostali oni pogrzebani w niezidentyfikowanej kwaterze wojennej. 

Wykaz żołnierzy austro-węgierskich poległych pod Książem Wielkim. AN Kraków, O/Spytkowice, sygn. 29 272

Kreator stron internetowych - przetestuj